5 rzeczy, których nauczyłem się dzięki szkolnym bójkom

„Musisz umieć się bić”. Prędzej czy później, to zdanie usłyszą synowie od swoich ojców.

Imię dostałem po panu Wołodyjowskim, a nie po archaniele, choć wolałem wtedy myśleć na odwrót (ze względu na moje rozmiary w dzieciństwie druga opcja była bardziej logiczna). W każdym razie dzielny szlachcic z szablą też był OK. Czytaj dalej 5 rzeczy, których nauczyłem się dzięki szkolnym bójkom

Święty spokój (zwiastun)

Kiedy byłem nastolatkiem, myślałem o samobójstwie co najmniej dwa razy na tydzień.

Pamiętam, że wielokrotnie leżałem w łóżku i, zaciskając zęby, zastanawiałem się, jak najlepiej to zrobić. Dojścia do psychotropów nie miałem. Broni palnej mój kolega z liceum pewnie by mi nie pożyczył, zresztą nawet nie umiałbym się nią posłużyć. Czytaj dalej Święty spokój (zwiastun)

Udostępnieni

Chyba bardziej niż kiedykolwiek w dziejach staliśmy się chętni do dzielenia się – swoim wizerunkiem, przemyśleniami, filmikami, przeczytanym newsem.

Znajomi zdecydowali się pobrać, więc założyli stronę o przygotowaniach do ślubu.

Kumpla rozbawił jakiś mem w sieci, więc przesłał go dalej – miałem obrazek na skrzynce nim kolega skończył się śmiać.

Koleżankę poirytowała kolejna zagrywka pewnego polityka, więc, wyjątkowo zbulwersowana, wrzuciła linka do artykułu na fejsbukową oś czasu. Czytaj dalej Udostępnieni