Czy szczęście jest obowiązkowe?

Gdziekolwiek spojrzę, wszyscy chcą być szczęśliwi. Wszyscy chcą odnosić sukcesy.

Każdy może odnieść sukces! Te też możesz być szczęśliwy! Kup to i tamto! Zrób x albo y! Jedz tylko te produkty! Śpij tyle i tyle!

Podążanie za sukcesem stało się swoistą obsesją zachodniego społeczeństwa. Mamy tysiące poradników, artykułów, blogów i vlogów mówiących nam, co należy robić, aby być szczęśliwym i spełnionym, a tymczasem wskaźnik chorych na depresję stale rośnie. Czytaj dalej Czy szczęście jest obowiązkowe?

Ładna porażka

W poprzednim wpisie napisałem, że w porządku jest odnosić porażki. Nie, jeszcze nie zmieniłem zdania.

W moim życiu zawodowym odnosiłem sromotne klęski, ale myślę, że w rozrachunku długoterminowym za każdym razem wychodziło mi to na dobre. Jako gość od zarządzania ryzykiem chciałbym przypomnieć, że ryzyko zawsze wiążę się z okazją. A jeśli ryzyko jednak się ziści, to dobrze, bo następnym razem dobrze wiesz, co trzeba zrobić. Albo czego nie robić. Czytaj dalej Ładna porażka

5 rzeczy, których nauczyłem się dzięki szkolnym bójkom

„Musisz umieć się bić”. Prędzej czy później, to zdanie usłyszą synowie od swoich ojców.

Imię dostałem po panu Wołodyjowskim, a nie po archaniele, choć wolałem wtedy myśleć na odwrót (ze względu na moje rozmiary w dzieciństwie druga opcja była bardziej logiczna). W każdym razie dzielny szlachcic z szablą też był OK. Czytaj dalej 5 rzeczy, których nauczyłem się dzięki szkolnym bójkom