List do czytelników bloga

Drodzy Czytelnicy i Obserwujący stronę Jestem, Więc Myślę!

Po dwóch i pół roku publikowania swoich przemyśleń, które zmaterializowały się jako 83 eseje lub notatki, podjąłem decyzję o zawieszeniu bloga. Ogłaszam to w czasie ogólnoświatowej paniki, bójek o żywność w marketach i zmasowanej dezinformacji. Decyzję podtrzymuję do odwołania.

Należą się Wam powody takiej decyzji. Główną pobudką jest motywacja, która w ostatnim czasie zaczęła stawać za publikacjami. Zrozumiałem, że prezentując swoje zdanie w określonych tematach, w jakiś sposób staram się je narzucić innym. Ktoś może powiedzieć, że dzieliłem się na blogu głównie swoimi doświadczeniami – co jest oczywiście prawdą – jednak pojąłem, iż moje działanie nie wypływało już ani z pokory, ani z prawdziwej troski, ani z misji społecznej czy zawodowej.

Nie chcę dłużej karmić swojej pychy. Nie jestem ekspertem w żadnej z omawianych na blogu dziedzin. Nie jestem psychologiem ani filozofem. Nie posiadam żadnych podstaw, by próbować wpływać na życie innych. Na świecie jest mnóstwo ludzi, którzy mają większe prawo do wypowiadania się w danych kwestiach (lub chociaż roszczą sobie do tego prawo). Mój głos świata nie zmieni. Wydaje mi się, że w czasie zdecydowanej eksploatacji wolności słowa, mam prawo zamilknąć.

Drugim powodem, który tylko wzmacnia ten pierwszy, jest moja sytuacja prywatna, która wiążę się ze znacznym ograniczeniem czasu na hobby czy inne zajęcia. Może i byłoby możliwe dalsze dokształcanie się oraz pisanie postów, jednakże odbiłoby się to na mojej rodzinie i życiu duchowym – a tego zwyczajnie nie mogę poświęcić.

Proszę o zrozumienie mojej decyzji.

Blog pozostanie na domenie przynajmniej do końca września – to informacja dla tych, którzy mają ochotę jeszcze tu kiedyś zajrzeć. Jako administrator strony, pozostaję w trybie „stand-by”. Będę przeglądał co jakiś czas ewentualne komentarze, ale poczty już nie odświeżam.

Serdeczne dzięki za dotychczasową lekturę i wszelkie interakcje. To było bardzo przyjemne i ważne doświadczenie, przynajmniej dla mnie. Do zobaczenia, żegnajcie!

2 Replies to “List do czytelników bloga”

  1. Bardzo dziękuję za przemyślenia, które są mi bardzo bliskie. Dziękuję za uwzględnianie duchowej części życia i zachęcanie do podejmowania właściwych decyzji. Powodzenia.

  2. Dziękuję. Dla mnie to było ważne miejsce. Szkoda, że rozsądni ludzie przestają być słyszalni. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *