Nowy post

Mija osiem miesięcy odkąd przestałem jeść mięso. Podjąłem decyzję podczas lotu z Amsterdamu do Oslo. Taka nagła, niespodziewana zmiana – daleko od domu, w trakcie podróży służbowej. Wiedziałem, że jak się rano obudzę, mięsa już nie tknę. Jednocześnie zrezygnowałem z picia mleka. Zarówno mięso, jak i mleko zawsze bardzo mi smakowały – i smakują do tej pory.

Za jakieś półtora miesiąca minie rok od kiedy odstawiłem słodycze. Od zawsze mam do nich wielką słabość. W Tłusty Czwartek potrafiłem zjeść nawet tuzin pełnoprawnych pączków. Niezbyt chwalebne osiągnięcie. Czytaj dalej Nowy post

Żyć godnie

Pracowałem kiedyś w banku w zespole składającym się z samych dwudziestokilkulatków. Moją rolą było kierowanie tą grupą. Pewnego dnia, sfrustrowana zarobkami dziewczyna zapytała mnie z wyrzutem, czy z jej pensją można godnie żyć.

Znałem wówczas na tyle dobrze swoją teściową, że wiedziałem, iż można żyć godnie z emeryturą znacznie poniżej dwóch tysięcy złotych, a nawet odkładać przy tym konkretne kwoty (czytaj o tym tutaj). Dlatego też moja odpowiedź nie przypadła do gustu koleżance. Czytaj dalej Żyć godnie

Czy szczęście jest obowiązkowe?

Gdziekolwiek spojrzę, wszyscy chcą być szczęśliwi. Wszyscy chcą odnosić sukcesy.

Każdy może odnieść sukces! Te też możesz być szczęśliwy! Kup to i tamto! Zrób x albo y! Jedz tylko te produkty! Śpij tyle i tyle!

Podążanie za sukcesem stało się swoistą obsesją zachodniego społeczeństwa. Mamy tysiące poradników, artykułów, blogów i vlogów mówiących nam, co należy robić, aby być szczęśliwym i spełnionym, a tymczasem wskaźnik chorych na depresję stale rośnie. Czytaj dalej Czy szczęście jest obowiązkowe?

5 rzeczy, których nauczyłem się dzięki szkolnym bójkom

„Musisz umieć się bić”. Prędzej czy później, to zdanie usłyszą synowie od swoich ojców.

Imię dostałem po panu Wołodyjowskim, a nie po archaniele, choć wolałem wtedy myśleć na odwrót (ze względu na moje rozmiary w dzieciństwie druga opcja była bardziej logiczna). W każdym razie dzielny szlachcic z szablą też był OK. Czytaj dalej 5 rzeczy, których nauczyłem się dzięki szkolnym bójkom

Święty spokój (zwiastun)

Kiedy byłem nastolatkiem, myślałem o samobójstwie co najmniej dwa razy na tydzień.

Pamiętam, że wielokrotnie leżałem w łóżku i, zaciskając zęby, zastanawiałem się, jak najlepiej to zrobić. Dojścia do psychotropów nie miałem. Broni palnej mój kolega z liceum pewnie by mi nie pożyczył, zresztą nawet nie umiałbym się nią posłużyć. Czytaj dalej Święty spokój (zwiastun)