Masz prawo nie wiedzieć

Kiedyś dziwiłem się ojcu, że nie chce oglądać niektórych filmów. Że woli obejrzeć jakiś głupawy serial typu Xena – Wojownicza Księżniczka czy Strażnik z Teksasu, albo nawet film familijny średnich lotów, kiedy w telewizji wyświetlano nowy super thriller z Hollywood czy uznany, realistyczny film o gliniarzach i bandytach. Czytaj dalej Masz prawo nie wiedzieć

Marka się przebrała

Kilka tygodni temu ubieraliśmy młodszą córkę. W tym czasie starsza córka zauważyła, że ubrania siostry są nowe. Zeskoczyła z kanapy i natychmiast do niej podbiegła. Pociągnęła za kołnierz bluzy i zerknęła na metkę. Nie umie nadal czytać, nie zna żadnej marki odzieżowej, ale z jakiegoś powodu uznała, że właśnie tak należy zrobić. Czytaj dalej Marka się przebrała

Na dobrą sprawę. O jałmużnie

Niedawno przysłuchiwałem się ciekawej rozmowie, która dotyczyła datków na cele charytatywne. Grudzień to w firmach czas mobilizacji i organizowania akcji typu Szlachetna Paczka. Składamy się na dzieci, ubogie rodziny, osoby w hospicjach. Potem jest uroczyste wręczenie zebranych prezentów/pieniędzy i relacja fotograficzna wysyłana drogą elektroniczną lub zamieszczona na intranecie. Na końcu podziękowania. Jak się okazuje, nawet taka inicjatywa może być przedmiotem kontrowersji. Czytaj dalej Na dobrą sprawę. O jałmużnie

Czart świąt

Zastanawialiśmy się, czy puścić córkę na urodziny koleżanki z przedszkola. Koleżanki, która naszą Wiktorię bardzo lubi i codziennie przytula. Przyjęcie wypada 22 grudnia. Co za pomysł! – pomyślałem odruchowo. Nie idzie. No bo jak? Dwa dni przed Wigilią?

Po chwili zdaliśmy sobie sprawę z tego, co byśmy w tym „zaoszczędzonym czasie” robili… Sprzątali. Albo robili ostatnie spożywcze zakupy. Czytaj dalej Czart świąt