Jeśli lubisz to, spodoba ci się to

Całkiem możliwe, że żyjemy w bańce. A konkretnie: w „bańce filtrującej”. Termin ten ukuł amerykański internetowy aktywista, Eli Pariser. Słownikowa definicja z Wikipedii tłumaczy pojęcie jako „sytuację powstałą w wyniku działania określonego algorytmu, gdzie osoba korzystająca z sieci otrzymała informacje wyselekcjonowane, które dobrane zostały na podstawie informacji dostępnych na temat użytkownika, np. lokalizacja lub historia wyszukiwania”. Sam Pariser opisuje filter bubble jako „osobiste i niepowtarzalne uniwersum informacyjne, w którym każde z nas żyje online”. Czytaj dalej Jeśli lubisz to, spodoba ci się to

Krótko o przełomie

Święta za nami, niebawem noc sylwestrowa i Nowy Rok. Dla wielu to czas wspomnień, przemyśleń oraz planów na przyszłość. 

Dzisiaj zdecydowałem się na wpis nieco mniej eseistyczny, a bardziej podsumowujący i organizacyjny, ponieważ jest kilka rzeczy, o których chciałbym wspomnieć.

Czytaj dalej Krótko o przełomie

Cyfrowa równowaga. Porady niedoszłego mistrza zen

O tym, jak prawie stałem się zen w pracy

Zdarzyło mi się wygrać kiedyś smartfona w konkursie organizowanym przez magazyn o rozwoju osobistym. Konkurs stał pod hasłem „Jak być zen w pracy” (cokolwiek to znaczyło – sponsorom zależało przede wszystkim na nawiązaniu do serii lansowanego produktu). Temat mnie zaciekawił, w dodatku uważałem, że była mi wtedy potrzebna wymiana laptopa. Napisałem wiec kilka zdań od siebie, które dobrze do siebie pasowały i niosły ze sobą rozmaite odniesienia kulturowe. Okazało się, że wygrałem jedną z trzech nagród. Co prawda nie laptopa, a telefon, lecz przyjąłem go równie ciepło, ponieważ rzadko wygrywam cokolwiek.

W konkursowej wypowiedzi pisałem o tym, w jaki sposób można stworzyć lepsze warunki do pracy i biurze. Wówczas nie byłem jeszcze tak bardzo zdyscyplinowany jak mistrz zen (choć wygrana w pewnym sensie ustanowiła mnie nim); na tamten moment jedynie wiedziałem, co trzeba zrobić, żeby takim mistrzem zostać. Cóż, do dzisiaj nie osiągnąłem tego pułapu, ale gdyby jakiś mistrz zen poszukiwał asystenta lub specjalisty do spraw równowagi w miejscu pracy, moje CV przeszłoby z miejsca do następnej rundy. Czytaj dalej Cyfrowa równowaga. Porady niedoszłego mistrza zen