Udostępnieni

Chyba bardziej niż kiedykolwiek w dziejach staliśmy się chętni do dzielenia się – swoim wizerunkiem, przemyśleniami, filmikami, przeczytanym newsem.

Znajomi zdecydowali się pobrać, więc założyli stronę o przygotowaniach do ślubu.

Kumpla rozbawił jakiś mem w sieci, więc przesłał go dalej – miałem obrazek na skrzynce nim kolega skończył się śmiać.

Koleżankę poirytowała kolejna zagrywka pewnego polityka, więc, wyjątkowo zbulwersowana, wrzuciła linka do artykułu na fejsbukową oś czasu. Czytaj dalej Udostępnieni

Masz prawo milczeć

Amerykańscy gliniarze nie mogą się mylić.

You have a right to remain silent, tak zaczyna się słynne ostrzeżenie Miranda. Masz prawo zachować milczenie.

W hałaśliwym świecie miliardy ludzi dodają swoje trzy grosze (50 decybeli) do tego szumu.

Wolność słowa, jakkolwiek by nie była słuszna, daje ludziom wiarę, że mają prawo wyrażać swoje zdanie w każdym temacie.

Tak, oczywiście, że mają.

Z biegiem czasu jednak w ludziach tworzy się przekonanie, że ich komentarz jest poniekąd wymagany. Zawsze i wszędzie. Czytaj dalej Masz prawo milczeć

Poprawiona rzeczywistość

Ostatnio sporo podróżowałem w związku z pracą. W dwa tygodnie cztery lotniska, siedem lotów i cztery hotele. Był czas, że robiło to na mnie wrażenie, delegacje zagraniczne wyglądały jak coś ekstra. Od jakiegoś czasu nieszczególnie. Jedyny plus to względnie dużo czasu dla siebie. Netflix w samolocie, książka w hotelu, rozmyślania w restauracji i playlisty na uszach w drodze na lotnisko. Przy małych dzieciach to taki bonus. Czytaj dalej Poprawiona rzeczywistość

Fake news, plotki i trzy sita Sokratesa

Jestem w stanie wcisnąć mojej matce każdą ciemnotę. Nie dlatego, że taki ze mnie wykwalifikowany oszust, nie ze względu na znajomość techniki wpływania na ludzi czy świadomość marketingowych sztuczek.

Myślę, że dzieje się tak, bo moja mama jest po prostu dobrą osobą. Wierzy i chce nadal wierzyć ludziom, nawet tym, których dobrze nie zna. Tak jakby w ogóle nie miała potrzeby kwestionowania czyichś słów. Z tego powodu stosunkowo często doprowadzałem ją do rozmaitych stanów emocjonalnych podczas Prima Aprilis czy innych nadarzających się okazji. Oczywiście zawsze kończyło się to wybuchem śmiechu. Nigdy nie wykazałem złych intencji – dowcipy miały na celu rozładowanie napięcia lub wywołanie rozbawienia. W pewnym momencie jednak znacznie ograniczyłem żarty widząc, jakie to łatwe oraz z powodu pojawiających się (mimo dobrych zamiarów) wyrzutów sumienia. Czytaj dalej Fake news, plotki i trzy sita Sokratesa

Świento prawda, tys prawda i postprawda

Co to jest prawda?

Pytanie Piłata skierowane do Chrystusa wydaje się jednym z najważniejszych i najtrudniejszych zagadnień ostatnich dwóch tysięcy lat. Przewrotnie rzecz ujmując, w czasach bieżących pytanie to jest podwójnie aktualne.

Epoka nadmiaru informacji dzięki potężnej ilości kanałów komunikacyjnych sprzyja rozwijaniu się niezdrowych zjawisk, jak choćby fake news, clickbait czy postprawda. Ponadto, mając na względzie zjawisko bańki filtrującej (o której szerzej pisałem w poprzednim tygodniu), Internet, telewizja i prasa to środowisko sprzyjające dezinformacji i manipulacji. Wiedzą o tym doskonale zarówno media, korporacje oraz politycy. Czytaj dalej Świento prawda, tys prawda i postprawda