Urloping – kilka powakacyjnych refleksji o relaksie i stresie

Wygląda na to, że upalne lato dobiegło końca. Większość z nas zakończyła swój wypoczynek i wróciła do codziennej rutyny. Tylko studenci cieszą się jeszcze na wrzesień, bo dla nich to nadal wakacje.

Moje dwutygodniowe rodzinne wczasy w górach również muszę uznać za minione, a trzeci tydzień urlopu (który spędzam już w domu) właśnie się wyczerpuje. Ten właśnie czas wolny był przyczyną nieco rzadszych wpisów na blogu. Żeby wypoczynek był wypoczynkiem, trzeba porzucić większość obowiązków i odpowiedzialności. Czytaj dalej Urloping – kilka powakacyjnych refleksji o relaksie i stresie

Omnia mea mecum porto, czyli jak się ograniczać w drodze

Piszę te słowa nad chmurami, widok za okienkiem przypomina oglądany z góry lodowiec. Jakieś pół godziny temu opuściłem lotnisko w Kopenhadze. Przez ostatnie trzy tygodnie nieustannie zmieniałem lokalizacje. Okęcie, Landvetter, Okęcie, Schiphol, Okęcie, Kastrup, Gardermoen, Kastrup, Okęcie, Kastrup, Okęcie. W trzy dni przejechałem w poprzek Danię. Dwa razy. W niespełna tydzień – niemal całą Holandię. Ostatni post opublikowałem zresztą na lotnisku w Amsterdamie, czekając na otwarcie gate’u. Czytaj dalej Omnia mea mecum porto, czyli jak się ograniczać w drodze