Edek i graty. Kilka słów o DNA

Pamiętam dzień, w którym mój przyszły szwagier nieomal zginął, przysypany rupieciami. To było kilka miesięcy po śmierci dziadka. Moja siostra i jej narzeczony robili remont mieszkania moich dziadków, żeby się wprowadzić do nieco większej przestrzeni.

Któregoś wieczoru pojechałem do nich po pracy, by pomóc Przemkowi przesunąć olbrzymi mebel w jednym z pokojów. Konieczne było najpierw opróżnienie szafy i nadstawki. Scena, którą zapamiętam na długie lata. Czytaj dalej Edek i graty. Kilka słów o DNA

Pierwsze klamoty za płoty (#minsgame, relacja pierwsza)

Mimo że wyrzuciłem wczoraj dwa korkociągi, spałem spokojnie. Nadal mam trzy.

Stara bejsbolówka, zduplikowany album o koktajlach, puszka przeterminowanej farby, jeden z czterech dzbanków do herbaty, leksykon lektur szkolnych sprzed trzydziestu lat, pęknięty kieliszek, używane gwinty do żarówek… Co łączy te wszystkie rzeczy? Czytaj dalej Pierwsze klamoty za płoty (#minsgame, relacja pierwsza)

Wielce niepokojący stan rzeczy

Całe swoje życie gromadziłem rzeczy. Począwszy od przedmiotów codziennego użytku (jak ubrania i obuwie), przez sprzęty wykorzystywane sporadycznie (narzędzia, akcesoria, książki, DVD), a skończywszy na gadżetach, pamiątkach i najrozmaitszych szpargałach. Od dziecka przejawiałem skłonność do kolekcjonowania rzeczy. Myślałem nawet, że to fajna cecha. Czytaj dalej Wielce niepokojący stan rzeczy