Koszt rzeczy(wisty)

Niedawno przeczytałem w Internecie nagłówek artykułu mówiący o tym, że w niektórych miastach na świecie codzienna jazda Uberem stała się tańsza niż posiadanie samochodu.

Zacząłem się nad tym zastanawiać i chyba faktycznie jest to realne. Przecież koszt auta to nie tylko opłata za pojazd. Musimy przecież pojazd tankować, od czasu do czasu zawozić na przegląd techniczny i myjnię, płacić coroczne ubezpieczenie, uzupełniać mu płyny, kupować części, płacić tym, którzy nam te części wymieniają, czasami opłacać koszty lakierowania, a niekiedy rozszerzać wyposażenie (np. o fotelik dziecięcy). Czytaj dalej Koszt rzeczy(wisty)

Ruch oporu. List otwarty

Kupowałem w IKEA wielokrotnie i pewnie jeszcze nie raz będę tam kupował. Nie jestem uprzedzony do tej marki, ale nie jestem też jej zagorzałym fanem.

Po co to mówię? Otóż niedawno został wydany nowy katalog Ikea na rok 2019. Sytuacja raczej zwyczajna. Jednak dopiero teraz dowiedziałem się, że wydarzeniu temu towarzyszył wielki event. Uroczyste otwarcie, gwiazdy, śpiew, felietony, scenografie. Gdy próbowałem połapać się w tym, z jakiego powodu premierze katalogu z meblami i artykułami AGD towarzyszy kolorowa prasa i celebryci, Marta wskazała mi parę fragmentów z tegoż katalogu, które mnie – przyznam – zirytowały. Czytaj dalej Ruch oporu. List otwarty

Jak nie być banerem (rozważania wędkarza, który stał się rybą)

Czy wiesz, dlaczego ryby nie biorą?

Bo są przejedzone.

*

„Nie noszę ubrań z logotypami. Nie będę płacił wielkim firmom za to, żeby być ich chodzącym banerem reklamowym”. Chyba jakoś tak to szło. Spodobało mi się owo stwierdzenie, które kiedyś usłyszałem (a może przeczytałem). Myślę, że mógłbym się z nim utożsamić i przełożyć na parę innych życiowych płaszczyzn. Czytaj dalej Jak nie być banerem (rozważania wędkarza, który stał się rybą)

Minimalizm w pigułce

Nie wystarczy sprzątanie generalne, ponieważ bałagan w końcu znowu narośnie, jeśli wciąż będziesz gromadził dobra. U podstaw żądzy gromadzenia leży niezadowolenie z istniejącego stanu rzeczy. Kupujesz niepotrzebne rzeczy, ponieważ jesteś w jakiś sposób niezadowolony. (L. Babauta)

Leo Babauta to wzięty bloger i jeden z najbardziej rozpoznawalnych minimalistów. Po raz pierwszy natknąłem się na jego postać oglądając dokument Minimalism. A Documentary About the Important Things. Zaintrygowany przekazem, zacząłem szukaj więcej informacji o osobach występujących w filmie. Babauta został mi w głowie jako przykład osoby wiodącej minimalistyczny tryb życia, posiadającej jednocześnie szóstkę dzieci. Innymi słowy: superbohater. Czytaj dalej Minimalizm w pigułce

Omnia mea mecum porto, czyli jak się ograniczać w drodze

Piszę te słowa nad chmurami, widok za okienkiem przypomina oglądany z góry lodowiec. Jakieś pół godziny temu opuściłem lotnisko w Kopenhadze. Przez ostatnie trzy tygodnie nieustannie zmieniałem lokalizacje. Okęcie, Landvetter, Okęcie, Schiphol, Okęcie, Kastrup, Gardermoen, Kastrup, Okęcie, Kastrup, Okęcie. W trzy dni przejechałem w poprzek Danię. Dwa razy. W niespełna tydzień – niemal całą Holandię. Ostatni post opublikowałem zresztą na lotnisku w Amsterdamie, czekając na otwarcie gate’u. Czytaj dalej Omnia mea mecum porto, czyli jak się ograniczać w drodze