Dzień straconych

Jutro jeden z mroczniejszych dni w roku. Swego czasu nazwałem go „międzynarodowym dniem zombie”. Dzień straconych pieniędzy. Jeśli nie wiesz, o czym mówię, kliknij w ten LINK.

Na początku tygodnia miałem okazję spotkać się z kolegami i koleżankami po fachu na kolacji w duńskim mieście Kolding. W oczekiwaniu na ostatnich przybyłych, większość z nas zamówiła w hotelowym lobby tzw. Julebryg, czyli edycję świątecznego piwa, które najwyraźniej oferowano we wszystkich restauracjach i barach. Tym samym rozmowa zeszła na bożonarodzeniowe przygotowania i świąteczne tradycje w Polsce, Danii, Holandii, Szwecji i Norwegii, ponieważ pochodzimy właśnie z tych krajów. Czytaj dalej Dzień straconych

Świento prawda, tys prawda i postprawda

Co to jest prawda?

Pytanie Piłata skierowane do Chrystusa wydaje się jednym z najważniejszych i najtrudniejszych zagadnień ostatnich dwóch tysięcy lat. Przewrotnie rzecz ujmując, w czasach bieżących pytanie to jest podwójnie aktualne.

Epoka nadmiaru informacji dzięki potężnej ilości kanałów komunikacyjnych sprzyja rozwijaniu się niezdrowych zjawisk, jak choćby fake news, clickbait czy postprawda. Ponadto, mając na względzie zjawisko bańki filtrującej (o której szerzej pisałem w poprzednim tygodniu), Internet, telewizja i prasa to środowisko sprzyjające dezinformacji i manipulacji. Wiedzą o tym doskonale zarówno media, korporacje oraz politycy. Czytaj dalej Świento prawda, tys prawda i postprawda

Jeśli lubisz to, spodoba ci się to

Całkiem możliwe, że żyjemy w bańce. A konkretnie: w „bańce filtrującej”. Termin ten ukuł amerykański internetowy aktywista, Eli Pariser. Słownikowa definicja z Wikipedii tłumaczy pojęcie jako „sytuację powstałą w wyniku działania określonego algorytmu, gdzie osoba korzystająca z sieci otrzymała informacje wyselekcjonowane, które dobrane zostały na podstawie informacji dostępnych na temat użytkownika, np. lokalizacja lub historia wyszukiwania”. Sam Pariser opisuje filter bubble jako „osobiste i niepowtarzalne uniwersum informacyjne, w którym każde z nas żyje online”. Czytaj dalej Jeśli lubisz to, spodoba ci się to

Ruch oporu. List otwarty

Kupowałem w IKEA wielokrotnie i pewnie jeszcze nie raz będę tam kupował. Nie jestem uprzedzony do tej marki, ale nie jestem też jej zagorzałym fanem.

Po co to mówię? Otóż niedawno został wydany nowy katalog Ikea na rok 2019. Sytuacja raczej zwyczajna. Jednak dopiero teraz dowiedziałem się, że wydarzeniu temu towarzyszył wielki event. Uroczyste otwarcie, gwiazdy, śpiew, felietony, scenografie. Gdy próbowałem połapać się w tym, z jakiego powodu premierze katalogu z meblami i artykułami AGD towarzyszy kolorowa prasa i celebryci, Marta wskazała mi parę fragmentów z tegoż katalogu, które mnie – przyznam – zirytowały. Czytaj dalej Ruch oporu. List otwarty

Fikcyjne problemy, realne pożądanie

Ostatniego wieczoru na rybach ochłodziło się, więc siedzenie na ganku nie sprawiało zbytniej przyjemności. Weszliśmy do środka, przygotowaliśmy kolację, a ojciec zasugerował, żeby uruchomić mały telewizor i popatrzeć na jakiś film lub mecz przed snem. Przystałem na to, bo sam telewizji nie posiadam, więc stwierdziłem, że w sumie zerknę z ciekawości, co tam się obecnie pokazuje. Nie żałowałem. To znaczy – w pewnym sensie. Czytaj dalej Fikcyjne problemy, realne pożądanie