Wzmacnianie odporności

W ostatniej części popularnej trylogii o pewnym miliarderze (ze specyficznymi skłonnościami) i jego posłusznej ukochanej, para głównych bohaterów oddaje się cielesnym rozkoszom na kuchennym blacie. Odbywa się to z wykorzystaniem lodów. Niesamowite jest to, że choć filmu nie widziałem, a czytałem ledwie jego pojedynczą recenzję, wiem, jakiej marki były to lody. I choć intencją recenzenta było skrytykowanie nachalności w lokowaniu produktów, mogę z całą pewnością stwierdzić, że producent osiągnął wielki sukces. Nie dość, że złapał w pułapkę widzów, to jeszcze dotarł do osób, które na seansie nie były, a i tak już wiedzą, jakie lody warto kupić. Czytaj dalej Wzmacnianie odporności

Ależ wątp!

Przez firankę do serca

„Tęskniliśmy za Tobą”, mówi wielki nagłówek na okładce katalogu firmy, która regularnie od kilku lat wysyła nam oferty. Marta kupiła tam raz firanki. Jak widać, to wystarczyło, żeby nawiązać tak mocną więź.

„Gdzieś tu siadł algorytm”, rzekłby pewnie mój znajomy. Ale ja myślę: „A może nie, może właśnie to jest strategia”.

Bo jak „więź”, to blisko do „więzienia”. Czytaj dalej Ależ wątp!

Podarunek na ratunek, czyli linki pod choinki

Prezent malusieńki*

Będąc dzieckiem, wspaniale otrzymywać prezenty. Te świąteczne wywołują największą euforię. Inaczej, gdy już się dorosło i otrzymuje pluszowego misia, szlifierkę kątową albo biografię kogoś, kto cię ani ziębi, ani grzeje. To nie to samo, gdy podczas jednych świąt, dwadzieścia lat temu, dostało się za jednym zamachem transformera, figurkę G.I. Joe i gumowego tyranozaura. Czytaj dalej Podarunek na ratunek, czyli linki pod choinki

Międzynarodowy dzień zombie

Przed oczami mam pewien obraz. Chłodny listopadowy dzień. Tłum rozwścieczonych, wygłodniałych zombie otacza przeszklony budynek supermarketu. W środku kilkoro przestraszonych pracowników w uniformach. Są świadomi, że szklane drzwi nie wytrzymają oblężenia i niebawem wszyscy zostaną zadeptani lub pożarci żywcem. Wiedzą o tym od dawna, ponieważ apokalipsę wieszczono w radiu i telewizji od kilku tygodni, banery ostrzegawcze można było zauważyć na większych ulicach. Wiadomo dokładnie, co za moment będzie się działo, bo podobna zagłada trafia się co roku o tej samej porze. Czytaj dalej Międzynarodowy dzień zombie

Wielce niepokojący stan rzeczy

Całe swoje życie gromadziłem rzeczy. Począwszy od przedmiotów codziennego użytku (jak ubrania i obuwie), przez sprzęty wykorzystywane sporadycznie (narzędzia, akcesoria, książki, DVD), a skończywszy na gadżetach, pamiątkach i najrozmaitszych szpargałach. Od dziecka przejawiałem skłonność do kolekcjonowania rzeczy. Myślałem nawet, że to fajna cecha. Czytaj dalej Wielce niepokojący stan rzeczy