Podarunek na ratunek, czyli linki pod choinki

Prezent malusieńki*

Będąc dzieckiem, wspaniale otrzymywać prezenty. Te świąteczne wywołują największą euforię. Inaczej, gdy już się dorosło i otrzymuje pluszowego misia, szlifierkę kątową albo biografię kogoś, kto cię ani ziębi, ani grzeje. To nie to samo, gdy podczas jednych świąt, dwadzieścia lat temu, dostało się za jednym zamachem transformera, figurkę G.I. Joe i gumowego tyranozaura. Czytaj dalej Podarunek na ratunek, czyli linki pod choinki

Święta na piątym biegu. Wstęp do poradnika survivalowego

Photo by Buzz Andersen on Unsplash

Gdy patrzę w przeszłość, święta Bożego Narodzenia na poziomie emocji i stanu ducha kojarzą mi się ze zmęczeniem, napięciem, kłótniami, niezadowoleniem z siebie lub innych. Nie chcę przy tym demonizować, to tylko niektóre składowe; w głowie mam również mnóstwo miłych i radosnych wspomnień z tego okresu. Kłopot w tym, że święta – z założenia – powinny być tylko i wyłącznie wesołe, spokojne i zdrowe. Tego sobie przecież życzymy, łamiąc się opłatkiem. Czytaj dalej Święta na piątym biegu. Wstęp do poradnika survivalowego

Międzynarodowy dzień zombie

Przed oczami mam pewien obraz. Chłodny listopadowy dzień. Tłum rozwścieczonych, wygłodniałych zombie otacza przeszklony budynek supermarketu. W środku kilkoro przestraszonych pracowników w uniformach. Są świadomi, że szklane drzwi nie wytrzymają oblężenia i niebawem wszyscy zostaną zadeptani lub pożarci żywcem. Wiedzą o tym od dawna, ponieważ apokalipsę wieszczono w radiu i telewizji od kilku tygodni, banery ostrzegawcze można było zauważyć na większych ulicach. Wiadomo dokładnie, co za moment będzie się działo, bo podobna zagłada trafia się co roku o tej samej porze. Czytaj dalej Międzynarodowy dzień zombie