Czary-Marie, czyli jak nie umrzeć przy sprzątaniu

Jedzenie, schronienie i ubranie zaliczane są do najbardziej podstawowych ludzkich potrzeb, można by więc założyć, że to, gdzie mieszkamy, jest równie ważne jak to, co jemy i nosimy na sobie. A jednak w większości społeczeństw sprzątanie – praca, dzięki której dom nadaje się do życia – jest traktowane z pobłażaniem, ponieważ panuje mylne przeświadczenie, że tę podstawową umiejętność nabywa się poprzez doświadczenie i nie wymaga ona specjalnego treningu. (M. Kondo)

Marie Kondo z całą pewnością ma bzika, najwyraźniej od dziecka. Jest to jednak bzik raczej niegroźny, a jak się niedawno okazało – pomocny, wręcz pożądany. Metody sympatycznej konsultantki zainspirowały tysiące ludzi do zmiany nawyków w kontekście organizowania przestrzeni w domu. W Empikach prędko nie zabraknie jej Magii sprzątania. Czytaj dalej Czary-Marie, czyli jak nie umrzeć przy sprzątaniu

Nie spotykajmy się!

TRZY motta

„Czy możemy dziś skończyć spotkanie wcześniej, bo muszę jeszcze popracować?”

„Kończy się nam czas, proponuję więc kolejne zebranie, żebyśmy mogli dokończyć temat.”

„Chciałbym na dzisiejszym mitingu usłyszeć od Was komentarze na temat naszych mitingów i porozmawiać o tym, jak one powinny wyglądać w przyszłości”. Czytaj dalej Nie spotykajmy się!

Bezpieczne dzieci w sieci

Boję się. Boję się na serio.

Jako ojciec dwóch uroczych córek odczuwam chroniczny, choć nieco uśpiony, strach przed tym, co czeka mnie (a raczej moje córki) już za kilka lat. No, może kilkanaście, jeśli dobrze pójdzie.

Mówię o tym, z czym nieodzownie wiąże się życie współczesnej młodzieży – o życiu w sieci.

Mówię o potrzebie zachowania cyfrowej równowagi, którą uważam za jedną z ważniejszych umiejętności (wartości) obecnej i następnej dekady XXI wieku. Czytaj dalej Bezpieczne dzieci w sieci

Ależ wątp!

Przez firankę do serca

„Tęskniliśmy za Tobą”, mówi wielki nagłówek na okładce katalogu firmy, która regularnie od kilku lat wysyła nam oferty. Marta kupiła tam raz firanki. Jak widać, to wystarczyło, żeby nawiązać tak mocną więź.

„Gdzieś tu siadł algorytm”, rzekłby pewnie mój znajomy. Ale ja myślę: „A może nie, może właśnie to jest strategia”.

Bo jak „więź”, to blisko do „więzienia”. Czytaj dalej Ależ wątp!