Krótko o przełomie

Święta za nami, niebawem noc sylwestrowa i Nowy Rok. Dla wielu to czas wspomnień, przemyśleń oraz planów na przyszłość. 

Dzisiaj zdecydowałem się na wpis nieco mniej eseistyczny, a bardziej podsumowujący i organizacyjny, ponieważ jest kilka rzeczy, o których chciałbym wspomnieć.

Wstecz

Gdy spoglądam na mijający rok, był on dla mnie istotny z kilku powodów. Przede wszystkim dlatego, że zdałem sobie sprawę, w jaki sposób utraciłem kontrolę nad swoim życiem. Choć do pewnego stopnia przeczuwałem to od lat, dopiero od niedawna uświadomiłem sobie, jak bardzo wielki wpływ na mój dzień miał konsumpcjonizm – nie dość, że on sam mnie pożerał, to jeszcze ja go dokarmiałem.

W tym roku odnalazłem też odpowiednie „narzędzia”, które pomogły mi przypomnieć sobie, co w moim życiu jest najważniejsze. Pokazały, w jaki sposób mogę to odzyskać. Co więcej, zdałem sobie sprawę, że istnieją na świecie dziesiątki (setki? tysiące?) ludzi, którzy mieli lub nadal mają podobne dylematy, a teraz dążą do tego samego – przemyślanego życia, opartego na wartościach, przy jednoczesnym pozbyciu się wszystkiego, co nas od tego odciąga.

Uważam, że każdemu przyda się refleksja nad swoim życiem – na ile jest ono, faktycznie kreowane przez nas, a na ile przez rynek lub inne źródła manipulacji. Stąd pomysł na dzielenie się doświadczeniami czy przemyśleniami (swoimi i innych) w formie bloga, który jest platformą wyjątkowo dostępną. Tym samym, wróciłem do regularnego pisania po 3-4 latach przerwy, dzięki czemu szlifuję pióro i rozwijam się. Postawienie strony internetowej było dla mnie wprawdzie wyjściem ze strefy komfortu, ponieważ nie miałem o tym najmniejszego pojęcia, ale uznałem, że gra jest warta świeczki. Narzuciłem sobie dyscyplinę (publikacja co piątek) i trzymałem się jej w stu procentach.

Cel tej strony to wnieść wartość do życia innych, skłonić do refleksji i/lub zachęcić do usprawnień w dowolnym zakresie.

W zamian proszę o jedno – podziel się tym z innymi.

Oczywiście tylko wtedy, gdy uznasz, że warto.

Możesz to zrobić w dowolny sposób. Zależy mi jednak na dotarciu do jak największego grona odbiorców, bowiem czym więcej czytelników, tym większa szansa, że ktoś na tym zyska.

Dla ułatwienia, proponuję kilka prostych sposobów na wsparcie bloga:

  • Możesz regularnie odwiedzać stronę i komentować wpisy.
  • Możesz dokonać subskrypcji mailowej (guzik z kopertą na głównej stronie), by nie przegapić kolejnych postów.
  • Możesz polubić i udostępnić całego bloga lub pojedynczy wpis na Facebooku (np. poprzez guzik na stronie głównej lub guziki pod każdym wpisem) – w ten sposób dasz znać innym o tym, że ten blog istnieje. Alternatywnie, możesz wpaść na moją facebookową stronę, adres to: Jestem, Więc Myślę – Facebook
  • Możesz zacytować lub skomentować wpis na Twitterze (ułatwi ci to guzik na stronie głównej i pod wpisami).

Najbardziej wdzięczny będę jednak za osobistą rekomendację, ponieważ nic tak nie zachęca osoby do zmiany, jak doświadczenie i opinie innego człowieka przekazane twarzą w twarz.

W przód

Zamknąłem już swoją listę postanowień na kolejny rok i po raz pierwszy w życiu czuję się prawdziwie podekscytowany możliwością ich realizowania. Część z nich dotyczy bloga, dlatego chciałbym się nimi podzielić w tym miejscu.

Jednym z moich celów na 2018 jest dalsze realizowanie się w pisaniu. By mieć pewność, że ten cel się ziści, rozbiłem go na części składowe. Dla ciebie ważne jest to, że nadal możesz się spodziewać przynajmniej jednego wpisu tygodniowo (w każdy piątek). Ilość tematów, które chciałbym poruszyć, nadal rośnie. Nie zdziw się zatem, gdy częstotliwość postów zacznie co jakiś czas wzrastać.

Od stycznia podejmujemy też z żoną wyzwanie #minsgame (znajdziesz w Internecie więcej informacji wpisując hasztag w wyszukiwarkę). Zasady są proste: pierwszego dnia pozbywasz się jednej rzeczy, drugiego – dwóch, trzeciego – trzech, itd. Gra trwa 30 dni. Relację z efektów wyzwania planuję zdawać na łamach bloga.

I to na razie tyle. Tym samym życzę ci w Nowym Roku zadowolenia z życia. Oby wyglądało tak, jak ty tego chcesz.

Do zobaczenia po drugiej stronie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *