Pierwsze urodziny bloga

Stało się, mija właśnie rok od kiedy na Jestem, Więc Myślę pojawił się pierwszy wpis. Gdy stawiałem tę stronę, miałem z tyłu głowy małą wątpliwość, czy mój zapał do blogowania przetrwa próbę czasu, czy dam radę utrzymywać regularność postów, czy wystarczy mi tematów i słów, oraz czy w ogóle ktokolwiek będzie chciał czytać, co mam do powiedzenia.

Dziś publikuję swój okrągły 50 post, co daje niespełna jeden wpis na tydzień (dokładnie: 0,96) przez cały rok. Uważam więc, że regularność publikacji udało mi się utrzymać. Czytaj dalej Pierwsze urodziny bloga

Co może pójść nie tak

Wiem, w pierwszym tygodniu miesiąca miałem prowadzić kampanię anty-reklamową, a więc wklejać posty negujące lub krytykujące reklamy. Albo dzielić się metodami uodporniania się na wszechobecny komercyjny przekaz. Tym razem jednak przełożę to na następny tydzień.

Dziś jest ważniejszy inny temat przewodni – wraz ze świętami wielkanocnymi minęło „ćwierćrocze” mojego planu wdrożenia postanowień noworocznych, a zatem znakomity moment na zerknięcie, co się w tym obszarze wydarzyło. Czytaj dalej Co może pójść nie tak

Wzmacnianie odporności

W ostatniej części popularnej trylogii o pewnym miliarderze (ze specyficznymi skłonnościami) i jego posłusznej ukochanej, para głównych bohaterów oddaje się cielesnym rozkoszom na kuchennym blacie. Odbywa się to z wykorzystaniem lodów. Niesamowite jest to, że choć filmu nie widziałem, a czytałem ledwie jego pojedynczą recenzję, wiem, jakiej marki były to lody. I choć intencją recenzenta było skrytykowanie nachalności w lokowaniu produktów, mogę z całą pewnością stwierdzić, że producent osiągnął wielki sukces. Nie dość, że złapał w pułapkę widzów, to jeszcze dotarł do osób, które na seansie nie były, a i tak już wiedzą, jakie lody warto kupić. Czytaj dalej Wzmacnianie odporności