Co może pójść nie tak

Wiem, w pierwszym tygodniu miesiąca miałem prowadzić kampanię anty-reklamową, a więc wklejać posty negujące lub krytykujące reklamy. Albo dzielić się metodami uodporniania się na wszechobecny komercyjny przekaz. Tym razem jednak przełożę to na następny tydzień.

Dziś jest ważniejszy inny temat przewodni – wraz ze świętami wielkanocnymi minęło „ćwierćrocze” mojego planu wdrożenia postanowień noworocznych, a zatem znakomity moment na zerknięcie, co się w tym obszarze wydarzyło. Czytaj dalej Co może pójść nie tak

Wzmacnianie odporności

W ostatniej części popularnej trylogii o pewnym miliarderze (ze specyficznymi skłonnościami) i jego posłusznej ukochanej, para głównych bohaterów oddaje się cielesnym rozkoszom na kuchennym blacie. Odbywa się to z wykorzystaniem lodów. Niesamowite jest to, że choć filmu nie widziałem, a czytałem ledwie jego pojedynczą recenzję, wiem, jakiej marki były to lody. I choć intencją recenzenta było skrytykowanie nachalności w lokowaniu produktów, mogę z całą pewnością stwierdzić, że producent osiągnął wielki sukces. Nie dość, że złapał w pułapkę widzów, to jeszcze dotarł do osób, które na seansie nie były, a i tak już wiedzą, jakie lody warto kupić. Czytaj dalej Wzmacnianie odporności

Pod górkę (#minsgame, relacja trzecia)

Dziś jest dwudziesty trzeci dzień miesiąca. Jestem spokojny o dziś. Jestem równie spokojny o jutro. Gorzej z pojutrzem, z nim mam problem. I dniem po.

Cóż, w końcu zaczęło być trochę pod górkę. Oto dlaczego mówi się na tę grę: wyzwanie. Trochę jakbym stanął u ściany Lhotse w półbutach. No, może nie do końca, bo półbuty w międzyczasie wylądowały w koszu. Na pewno też nie w japonkach, aż tak źle nie jest. Czytaj dalej Pod górkę (#minsgame, relacja trzecia)