Inaczej o rozrywce

Pierwszym wyraźnym znakiem, że dzieje się coś niepokojącego, był moment, kiedy zdałem sobie sprawę, że na MTV coraz trudniej trafić na jakąś piosenkę. Myślałem w ten sposób: jak to możliwe, by kanał nazywał się Music Television, a pokazywano tylko reality show o randkach w ciemno, operacjach plastycznych, tatuażach i problemach sercowych nastolatków? I chociaż tematy tych wszystkich programów nie były zbyt ambitne, miałem przeczucie, że oto dzieje się coś znaczącego. Czytaj dalej Inaczej o rozrywce

Nowy post

Mija osiem miesięcy odkąd przestałem jeść mięso. Podjąłem decyzję podczas lotu z Amsterdamu do Oslo. Taka nagła, niespodziewana zmiana – daleko od domu, w trakcie podróży służbowej. Wiedziałem, że jak się rano obudzę, mięsa już nie tknę. Jednocześnie zrezygnowałem z picia mleka. Zarówno mięso, jak i mleko zawsze bardzo mi smakowały – i smakują do tej pory.

Za jakieś półtora miesiąca minie rok od kiedy odstawiłem słodycze. Od zawsze mam do nich wielką słabość. W Tłusty Czwartek potrafiłem zjeść nawet tuzin pełnoprawnych pączków. Niezbyt chwalebne osiągnięcie. Czytaj dalej Nowy post

5 rzeczy, których nauczyłem się dzięki szkolnym bójkom

„Musisz umieć się bić”. Prędzej czy później, to zdanie usłyszą synowie od swoich ojców.

Imię dostałem po panu Wołodyjowskim, a nie po archaniele, choć wolałem wtedy myśleć na odwrót (ze względu na moje rozmiary w dzieciństwie druga opcja była bardziej logiczna). W każdym razie dzielny szlachcic z szablą też był OK. Czytaj dalej 5 rzeczy, których nauczyłem się dzięki szkolnym bójkom

Święty spokój (zwiastun)

Kiedy byłem nastolatkiem, myślałem o samobójstwie co najmniej dwa razy na tydzień.

Pamiętam, że wielokrotnie leżałem w łóżku i, zaciskając zęby, zastanawiałem się, jak najlepiej to zrobić. Dojścia do psychotropów nie miałem. Broni palnej mój kolega z liceum pewnie by mi nie pożyczył, zresztą nawet nie umiałbym się nią posłużyć. Czytaj dalej Święty spokój (zwiastun)