My Why – czyli jak do tego doszło (cz. 1)

Nie umiem dokładnie powiedzieć, kiedy to się zaczęło, ale jestem w stanie wskazać moment przełomowy. Mam na myśli sytuację, po której stwierdziłem z całą pewnością, że coś jest nie tak.

Jesień 2015 roku. Skończyliśmy właśnie z żoną grabić liście sprzed naszego domu. Wróciłem do środka, żeby ogarnąć jeszcze kilka rzeczy w ramach sobotniego sprzątania i naszykować kolację dla naszej (wówczas niespełna dwuletniej) córki, Wiktorii. Ta w tym czasie – razem z mamą – bawiła się jeszcze na dworze przed nastaniem zmroku. Wspominam, że byłem na piętrze, ściągałem pranie z suszarki. Zauważyłem, że Wiki zaczynała się nudzić, stawała się marudna i coraz głośniejsza. Zawołałem przez okno, by podeszła do drzwi wejściowych. Od razu zszedłem na dół, wpuściłem ją do przedpokoju i tam o coś zapytałem. O co dokładnie – teraz już nie pamiętam. Chyba miało to związek ze zdjęciem kurtki lub butów. Wiem jednak, że mnie samego zdziwiło to pytanie, a raczej sposób, w jaki je zadałem. Czytaj dalej My Why – czyli jak do tego doszło (cz. 1)