List do czytelników bloga

Drodzy Czytelnicy i Obserwujący stronę Jestem, Więc Myślę!

Po dwóch i pół roku publikowania swoich przemyśleń, które zmaterializowały się jako 83 eseje lub notatki, podjąłem decyzję o zawieszeniu bloga. Ogłaszam to w czasie ogólnoświatowej paniki, bójek o żywność w marketach i zmasowanej dezinformacji. Decyzję podtrzymuję do odwołania. Czytaj dalej List do czytelników bloga

Przy ziemi

Zeszły rok był prawdopodobnie najgorszym w moim życiu. Najgorszym ze względu na nagromadzenie problemów zdrowotnych w rodzinie oraz trudnych, bolesnych wiadomości; ze względu na nieustanny brak czasu dla siebie i dla związku; ze względu na wieczny pośpiech, stres, a także na niezliczone utraty kontroli nad sobą; również ze względu na zdwojony wysiłek włożony w każdy (każdy!) dzień, co w ostatecznym rozrachunku przełożyło się na przewlekłe zmęczenie, największe, jakiego dotychczas doświadczyłem – i z którego, na dobrą sprawę, nadal nie wyszedłem.

Mimo to 2019 okazał się okresem, w którym wydarzyło się kilka wartościowych, a w zasadzie bezcennych rzeczy w moim życiu. I gdyby patrzeć na ten czas przez pryzmat korzyści wewnętrznych oraz skutków długoterminowych, to zdaje się, że nie było dwunastu miesięcy w moim życiu, kiedy tak wiele spraw poukładało się pomyślnie. Czytaj dalej Przy ziemi

Inaczej o rozrywce

Pierwszym wyraźnym znakiem, że dzieje się coś niepokojącego, był moment, kiedy zdałem sobie sprawę, że na MTV coraz trudniej trafić na jakąś piosenkę. Myślałem w ten sposób: jak to możliwe, by kanał nazywał się Music Television, a pokazywano tylko reality show o randkach w ciemno, operacjach plastycznych, tatuażach i problemach sercowych nastolatków? I chociaż tematy tych wszystkich programów nie były zbyt ambitne, miałem przeczucie, że oto dzieje się coś znaczącego. Czytaj dalej Inaczej o rozrywce

Nowy post

Mija osiem miesięcy odkąd przestałem jeść mięso. Podjąłem decyzję podczas lotu z Amsterdamu do Oslo. Taka nagła, niespodziewana zmiana – daleko od domu, w trakcie podróży służbowej. Wiedziałem, że jak się rano obudzę, mięsa już nie tknę. Jednocześnie zrezygnowałem z picia mleka. Zarówno mięso, jak i mleko zawsze bardzo mi smakowały – i smakują do tej pory.

Za jakieś półtora miesiąca minie rok od kiedy odstawiłem słodycze. Od zawsze mam do nich wielką słabość. W Tłusty Czwartek potrafiłem zjeść nawet tuzin pełnoprawnych pączków. Niezbyt chwalebne osiągnięcie. Czytaj dalej Nowy post