Marny piątek

Jestem z siebie zadowolony – nie kupiłem nic w Black Friday. No, zamówiłem wprawdzie makaron z łososiem u „pani kanapki”, ale nie oferowała czarnopiątkowych zniżek.

Marta wróciła do domu trochę później, bo dojazd przez całe miasto był trudniejszy niż zwykle. Samochody krążyły po parkingach domów towarowych jak sępy nad padliną. Kolega z pracy umówił się z kumplami w najpopularniejszej z galerii handlowych na kolację i wspólne piwko. Nie dopatrzył terminów, nie skojarzył, później żałował. Żeby zdążyć na czas, wysiadł z taksówki cztery przecznice wcześniej. Było szybciej. Czytaj dalej Marny piątek

Fake news, plotki i trzy sita Sokratesa

Jestem w stanie wcisnąć mojej matce każdą ciemnotę. Nie dlatego, że taki ze mnie wykwalifikowany oszust, nie ze względu na znajomość techniki wpływania na ludzi czy świadomość marketingowych sztuczek.

Myślę, że dzieje się tak, bo moja mama jest po prostu dobrą osobą. Wierzy i chce nadal wierzyć ludziom, nawet tym, których dobrze nie zna. Tak jakby w ogóle nie miała potrzeby kwestionowania czyichś słów. Z tego powodu stosunkowo często doprowadzałem ją do rozmaitych stanów emocjonalnych podczas Prima Aprilis czy innych nadarzających się okazji. Oczywiście zawsze kończyło się to wybuchem śmiechu. Nigdy nie wykazałem złych intencji – dowcipy miały na celu rozładowanie napięcia lub wywołanie rozbawienia. W pewnym momencie jednak znacznie ograniczyłem żarty widząc, jakie to łatwe oraz z powodu pojawiających się (mimo dobrych zamiarów) wyrzutów sumienia. Czytaj dalej Fake news, plotki i trzy sita Sokratesa

Dzień straconych

Jutro jeden z mroczniejszych dni w roku. Swego czasu nazwałem go „międzynarodowym dniem zombie”. Dzień straconych pieniędzy. Jeśli nie wiesz, o czym mówię, kliknij w ten LINK.

Na początku tygodnia miałem okazję spotkać się z kolegami i koleżankami po fachu na kolacji w duńskim mieście Kolding. W oczekiwaniu na ostatnich przybyłych, większość z nas zamówiła w hotelowym lobby tzw. Julebryg, czyli edycję świątecznego piwa, które najwyraźniej oferowano we wszystkich restauracjach i barach. Tym samym rozmowa zeszła na bożonarodzeniowe przygotowania i świąteczne tradycje w Polsce, Danii, Holandii, Szwecji i Norwegii, ponieważ pochodzimy właśnie z tych krajów. Czytaj dalej Dzień straconych

Świento prawda, tys prawda i postprawda

Co to jest prawda?

Pytanie Piłata skierowane do Chrystusa wydaje się jednym z najważniejszych i najtrudniejszych zagadnień ostatnich dwóch tysięcy lat. Przewrotnie rzecz ujmując, w czasach bieżących pytanie to jest podwójnie aktualne.

Epoka nadmiaru informacji dzięki potężnej ilości kanałów komunikacyjnych sprzyja rozwijaniu się niezdrowych zjawisk, jak choćby fake news, clickbait czy postprawda. Ponadto, mając na względzie zjawisko bańki filtrującej (o której szerzej pisałem w poprzednim tygodniu), Internet, telewizja i prasa to środowisko sprzyjające dezinformacji i manipulacji. Wiedzą o tym doskonale zarówno media, korporacje oraz politycy. Czytaj dalej Świento prawda, tys prawda i postprawda

Jeśli lubisz to, spodoba ci się to

Całkiem możliwe, że żyjemy w bańce. A konkretnie: w „bańce filtrującej”. Termin ten ukuł amerykański internetowy aktywista, Eli Pariser. Słownikowa definicja z Wikipedii tłumaczy pojęcie jako „sytuację powstałą w wyniku działania określonego algorytmu, gdzie osoba korzystająca z sieci otrzymała informacje wyselekcjonowane, które dobrane zostały na podstawie informacji dostępnych na temat użytkownika, np. lokalizacja lub historia wyszukiwania”. Sam Pariser opisuje filter bubble jako „osobiste i niepowtarzalne uniwersum informacyjne, w którym każde z nas żyje online”. Czytaj dalej Jeśli lubisz to, spodoba ci się to